dla mnie motory były zawsze radością samego piękna radością jazdy i wyzwania kierowcy ale zawodowców takich jak Walentino itd stanowią jedność człowieka z maszyną.Osobiście jeżdże tylko skuterem ale nie mam kompleksu by w przyszłości prześiąść się na prawdziwą bestie.
dla mnie motory były zawsze radością samego piękna radością jazdy i wyzwania kierowcy ale zawodowców takich jak Walentino itd stanowią jedność człowieka z maszyną.Osobiście jeżdże tylko skuterem ale nie mam kompleksu by w przyszłości prześiąść się na prawdziwą bestie.